27 kwietnia 2018

HAWAII | BIG ISLAND




Big Island - kompletnie inna niż Kauai, najmłodsza, a zarazem największa z wszystkich hawajskich wysp. Polecieliśmy na nią w głównej mierze aby stanąć oko w oko z aktywnym wulkanem Kilauea, zamieszkiwanym przez boginię wulkanów Pele, niestety chyba schowała się w jego wnętrzu, a świat we władanie wziął bóg pogody Kamapua, bo z nieba przez trzy dni lał taki deszcz, że za wiele nie zobaczyliśmy... na dodatek z powodu niebezpiecznych oparów z krateru i zagrożenia powodziami, zamknięto większość dróg w parku.
Zrezygnowani wróciliśmy na bardziej słoneczną stronę wyspy i spędziliśmy nasz pobyt jak rasowi turyści. Znaleźliśmy kilka ulubionych plaż + miejscówek do nurkowania i generalnie nie wychodziliśmy z wody...
Nasz pobyt zakończyliśmy spacerem w chmurach na najwyższym szczycie Hawajów - Mauna Kea












Spacer po zastygłej lawie, mimo niepogody okazał się niesamowitym przeżyciem



Powierzchnia Big Island stale się powiększa, bo do Oceanu spływa lawa wulkaniczna z aktywnego wulkanu










Las deszczowy w Hawai'i Volcanoes National Park




Krater Halemaʻumaʻu





Czarna plaża Punaluu









Las deszczowy po wschodniej części wyspy - to część po której ciągle pada...









Nasz ulubiona plaża, na której byliśmy dosłownie codziennie








O 12 w południe trzeba było uciekać z naszej plaży... ;)

Niech Was nie zmylą te piękne bąbelki... fale były czasami tak potężne, że nie raz przewierciło mnie jak na najwyższych obrotach wirowania w pralce, przeciągając nieźle po dnie... :)


Jeden z lepszych spotów do snorkelingu - Honaunau Bay (chociaż z przybrzeżnej rafy koralowej na Hawajach już za wiele nie zostało...)

















Edycja zdjęć: Vivid Presets z paczki TRAVEL II COLLECTION